8. Sercem i duszą

Sal Solo czyli Christopher Scott Stevens. U schyłku nieboszczki komuny był znany i ceniony w Polsce – jako jeden z niewielu ówczesnych zachodnich artystów zauważał, odwiedzał a nawet podziwiał nasz kraj (czego wyrazem był choćby utwór „Poland”). Myślę natomiast, że wiele osób może choćby ze słyszenia kojarzyć jego największy przebój, „San Damiano”, do dziś grany w radiostacjach w ramach list hitów lat 80’.
Sal Solo, jeszcze wtedy jako wokalista zespołu Classic Nouveaux (tu warto wymienić piosenki takie jak „Never never comes” oraz „Heart from the start”) wybrał się w połowie lat 80’ do franciszkańskiego klasztoru San Damiano pod Asyżem i ta wyprawa wywróciła jego życie do góry nogami. Postanowił zmienić swoje życie i zacząć głosić Ewangelię. Rozstał się z zespołem i kontynuował karierę nomen omen solową oraz z zespołem Rockets. Wkrótce po swoim nawróceniu udał się do PRL-u, a w Warszawie razem z polskich chórem chłopięcym nagrał utwór odnoszący się do jego przeżyć z San Damiano:

„Tylko ty San Damiano,
Własność Pani Róż,
Tylko ty San Damiano,
Daleko stąd lecz blisko domu.

Chciałbym, byś poszedł moją drogą,
Chciałbym byś wiedział wszystko co zobaczyłem.
Wszystkie strony świata,
Przesłanie do usłyszenia
Sercem i duszą, sercem i duszą
(…)
Oh, spokój wokół,
Pokój i tajemnica do odnalezienia
Przemierz cały świat
Lecz czy inne miejsca mogą wypełnić
Twoje serce i duszę, serce i duszę
(…)”

Sal Solo pod wpływem swoich przeżyć postanowił wrócić do wiary z czasów swego dzieciństwa co dowodzi, że warto w dzieciach siać to Ziarno, które może wyrosnąć nawet mimo lat przebijania się przez chwasty. Dziś Sal Solo podkreśla, że jako lider Classic Nouveaux, mając pieniądze i karierę, nie był szczęśliwy. Zderzenie z biedą w Indiach oraz z pustką w polskich sklepach dało mu do myślenia na temat bogatego i pustego życia, jakie prowadził. Obserwując kwitnącą w Polsce wiarę zaczął wątpić w niewiarę i wkrótce potem znalazł się właśnie w San Damiano.

Sal Solo razem z kolegami reaktywował Classix Nouveaux w 2023 roku. W wywiadach nieraz wspomina Polskę oraz podkreśla, jaką rolę ma dla niego „San Damiano”. Dziś przewodzi chórowi kościelnemu na Florydzie, i jak sam mówi, uszczęśliwia go chwalenie Boga.

PS. Teledysk do „San Damiano” nagrany został w warszawskiej „świątyni” komunizmu – Pałacu Kultury i Nauki – zapewne towarzysz Stalin nie byłby zadowolony wiedząc, że nawet w takim miejscu Bóg będzie wielbiony.

PS2 Okładkę albumu stanowi obraz upamiętniający obronę Jasnej Góry. Jeśli chodzi o warstwę muzyczną samego utworu, warto zwrócić uwagę zwłaszcza na refren – ewidentnie inspirowany pieśnią „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”.

https://radiopoznan.fm/informacje/polecamy/sal-solo-o-wizytach-classix-nouveaux-w-polsce-i-nie-tylko-2-godzinne-audycje

https://gloswielkopolski.pl/polsko-twoj-duch-nigdy-nie-umrze-rozmowa-z-wokalista-salem-solo-gwiazda-muzyki-pop-lat-80-i-90/ar/c13-15895443

Reply